Kategorie:

Kraków, Prądnik Biały, sławetna Bociana 22, drugie piętro… Tam rozpoczęła się moja przygoda z JCommerce. Wspominając biuro w Krakowie przychodzą mi do głowy dwa skojarzenia: Helsinki oraz prawie brak kobiet.

W „NET.owie” i Javie (kolejność nie ma tu znaczenia! ;-)) pracowali wspaniali, pełni pasji „technologicznej”, pozytywnie zakręceni ludzie dzielący dwa pokoje o skandynawsko brzmiących nazwach. To Solita – jeden z głównych ówcześnie klientów z Finlandii zainspirował nas do nazwania pokoi w ten sposób. Tak oto pracowaliśmy nie w pokoju nr 1, 2 czy 3 ale w Helsinkach, Kuopio czy Tampere.

Typowo męskie grono (choć przyjazne niezmiernie) zrodziło pomysł, a właściwie cel, aby w szeregi JCommerce wstąpiło więcej kobiet. Pomysł i realizacja zdecydowanie udane! Nie muszę chyba mówić, że motywacja programistów wzrosła znacząco. A i kuchnia czystsza jakoś się zrobiła 😉

Właściwie patrząc z perspektywy czasu myślę sobie, że jedyna różnica między pracą w krakowskim biurze, a tą w biurze na Śląsku polegała na tym, że w tym pierwszym wychodziliśmy „se” po prostu na pole, a nie na dwór 😉

Dodaj komentarz