A tak to kiedyś bywało….

19Październik 2012
Kategorie:

Po przeczytaniu wpisu ” Moja pierwsza impreza integracyjna w JCommerce” zebrało mi się na wspomnienia. Można mnie nazwać starym wyjadaczem, gdyż pamiętam inauguracyjne imprezy JCommerce. Sięgnijmy pamięcią do roku 2005…  Cóż to były za czasy!!! Pewnie część pracowników młodszych stażem będzie zaskoczona, ale JCommerce miało wtedy siedziby w Krakowie i Świętochłowicach. Pomiędzy zespołami toczyła się ostra rywalizacja, ale to już temat na osobny wpis….

Wracając do imprez – początkowo najlepsze były u naszego obecnego prezesa, Piotra Zyguły. W piwnicy jego bloku, godzinami graliśmy na Playstation, popijaliśmy piwo i dyskutowaliśmy o wyższości .NET nad Java. :) Nie najgorsze były też imprezy u Piotrka w mieszkaniu – co tam się działo i jak się potem sprzątało do dziś jest zagadką…

Z imprez oficjalnych początkowo dość często graliśmy w firmowego bilarda. Wówczas wszyscy pracownicy grali razem, przeważnie w Krakowie. Następnie nastała moda na karaoke. Chodź nigdy nie byłem fanem tej dyscypliny, to w duecie z Marcinem Niesynem zaśpiewaliśmy ponoć naprawdę niezły kawałek. Numer był wyjątkowy, na trzeźwo nie do powtórzenia.

W końcu udało nam się też zorganizować prawdziwe zawody sportowe – mecze Katowice : Kraków w piłkę nożną i koszykówkę przeszły do historii firmy. Katowice wygrały w obydwu dyscyplinach, niemniej włożyliśmy tyle emocji w to współzawodnictwo, że trudno było je potem uspokoić bądź wyładować. Ostatecznie zostały ugaszone na after party w Sztygarce w Chorzowie. :)

Pewną tradycją firmową były też wyjazdy integracyjne do Wisły / Ustronia. Odbywały się one regularnie co rok. Najdłuższe trwały nawet 3 dni. Podczas wyjazdów zawsze sporo się działo – paintball, quady, szkoła przetrwania czy parki linowe.  Szczególnie dobrze wspominam nocleg i imprezę na Stożku.  Ach, fajnie było. Niemniej jednak hnie ma co tęsknić – z tego co słyszałem już w kwietniu będzie okazja do ponownego spotkania się na wyjeździe integracyjnym. :)

Dodaj komentarz