Całkiem niedawno nasze warszawskie biuro zyskało dwa nowe powody do radości. Nietypowe, ale przeurocze. W październiku wraz z nowym pracownikiem działu BI – Michałem – pojawiły się urocze maluchy : Jeża i Filipek, czyli jeże pigmejskie.

„Jeża to ona – ma około 3 lat, z charakteru jest bardzo spokojna lubi się przytulić, a czasem nawet pozwoli się pogłaskać.  Jak to kobieta, ma słabość do błyskotek – uwielbia podgryzać metalowe guziki, zamki błyskawiczne, sztućce czy napotkaną przypadkiem biżuterię. Jeż Filip jest młodszy, ma około 1,5 roku i kolce nie tylko na grzbiecie – innymi słowy, ma kolega charakter! Obudzony, nie pozwala się ot tak wziąć na ręce. Ale szybko można go przekupić jakimś nowym przysmakiem. Uwielbia owoce, a szczególnie gruszki (nie jabłka, a gruszki właśnie).
Jeża i Filip to jeże pigmejskie – ponieważ to nocne zwierzaki, w dzień nie powinno się ich budzić, za to w nocy … biegają wszędzie i wszędzie włażą. Zatem to idealne stworzenia dla nocnych marków i cierpiących na bezsenność. Ale jeż nie jest zwierzakiem dla każdego – wymagają dużo uwagi, opieki i zrozumienia (już sam ich nocny tryb życia, powinien dać do myślenia). Moim zdaniem to takie małe i bardzo ostrożne sierotki, które są na naszej planecie już od 1,5 mln lat!

PS1. Jeżeli myślicie że przypadkowe nadepnięcie na Lego to koniec świata, to jeszcze nie chodziliście po dywanie z zawieruszonym kolcem Filipa.

PS2. Jeże nie tupią!”

– o swojej jeżowej pasji mówi Michał, z warszawskiego biura JCommerce.

 

Powyżej prezentuję się Jeża – ma zadatki na modelkę, dobrze jej w kolorze niebieskim i bardzo przypadły jej do gustu nasze firmowe gadżety.

Dodaj komentarz