Ryzykowne wyścigi

Najtrudniejsza trasa, jaką przejechał nasz Senior PHP Developer  znajdowała się w Rumunii. Wtedy momentami zastanawiał się czy nie zawrócić. Na pewno niebezpieczny był wjazd na niemal 2-metrową, pionową skałę. Perspektywa, że po drugiej stronie było 8-metrowe urwisko, nie była pocieszająca. Szczególnie, że utrata równowagi w tym wypadku była równoznaczna z lotem w przepaść. Poważne upadki, zatarcia silnika czy topienie się w błocie są normalnością podczas każdych zawodów. Na szczęście zawsze znajdzie się ktoś, kto wyciągnie pomocną dłoń. Jednak zdarzają się także sytuacje, w których pojawia się niezdrowa rywalizacja. Podczas jednego z rajdów, w którym Marcin brał udział, doszło do bójki między zawodnikami. Incydent miał miejsce blisko punktu obserwacyjnego obleganego przez wielu kibiców. Do szarpaniny doszło kiedy na trasie zrobił się korek i jeden z motocyklistów próbował ominąć go inną drogą. Jednemu uczestnikowi nie spodobało się zachowanie Czecha i postanowił przywrócić go do porządku. Mimo to zazwyczaj atmosfera podczas zawodów jest naprawdę pozytywna i sprzyja zdrowej rywalizacji. Według Marcina to właśnie podczas różnego rodzaju wyścigów przejeżdża trasy, o których wcześniej by nawet nie pomyślał. To impuls, adrenalina i doping kolegów. – Nie zbieramy wyników i pucharów, tylko satysfakcję z tego, że udało nam się przejechać naprawdę trudną trasę. Dużą radość daje samo dotarcie na metę i świadomość, że nie wszystkim udało się ukończyć wyścig – mówi. 

20160812_1211531 (Kopiowanie)

 

Trening czyni mistrza!

Nie każdy o tym wie, ale aby dojechać na metę trzeba być przygotowanym na wysiłek wytrzymałościowy. Jazda na motocyklu wyczynowym wymaga posiadania naprawdę dobrej kondycji ze względu na duże obciążenie fizyczne, jakim jest się poddawanym. Wysiłek, który podejmuje się podczas trwania trzydniowych zawodów można porównać do przebiegnięcia aż trzech maratonów! To właśnie taka aktywność, jak bieganie, pływanie i ćwiczenia kardio, przygotowuje do brania udziału w wyścigach enduro. Samej jazdy na motocyklu jest tak naprawdę najmniej. Marcin razem z kolegami trenują praktycznie co tydzień w okolicach Kotliny Kłodzkiej i Złotego Stoku. Chłopaki, aby polepszać swoje umiejętności, muszą każdego razu pokonywać 150 km, aby dotrzeć do miejsc, w których mogą trenować. Dodatkowo po każdym powrocie, maszyna musi przejść solidny serwis. Nasze motocykle poddawane są bardzo dużym obciążeniom, podczas jazdy cały czas drżą. Jeżdżenie po dziurach powoduje, że wszystko ciągle się rozkręca – komentuje Marcin. Sprawdzenie każdej śrubki przed wyjazdami w teren jest konieczne, aby uniknąć poważnej awarii.

Rozrabiający motocykliści

Ekipa Marcina stara się jeździć w taki sposób, aby nikomu nie zakłócać porządku. Bardzo zwraca także uwagę na to, aby nie rozjeżdżać pól i nie dawać nikomu powodów do jakichkolwiek zarzutów. Motocykliści często wybierają także trasy znajdujące się z daleka od oficjalnych szlaków, na których mogą spacerować ludzie. Jeżeli znajdziemy się już w pobliżu ludzi to wzbudzamy wśród nich duże zainteresowanie. W związku z tym zawsze staramy się zatrzymać, przybić dzieciakom piątki albo chociaż pomachać. Jeżeli dorośli mają jakieś wątpliwości co do stylu naszej jazdy, to zawsze staramy się z nimi porozmawiać – mówiMimo to programista niejednokrotnie spotkał się z dezaprobatą i negatywnymi opiniami na swój temat. Czasami zdarza się także, że w lasach porozwieszane są pułapki na motocyklistów, które mogą zagrażać ich życiu.

DCIM100GOPRO

 

Jak można rozpocząć swoją przygodę z off-roadem?

Najlepiej jest znaleźć doświadczonych riderów i uczyć się od nich. Marcin nie raz staje na szczycie góry i obserwuje jak jeżdżą bardziej doświadczeni motocykliści. Dodatkowo często także kameruje własne przejazdy, które później może analizować i wyciągać z nich wnioski. Na takich filmikach może zauważyć jakie błędy popełnia i co może jeszcze poprawić. – Dużo moich upadków i kontuzji było spowodowanych tym, że nie do końca wiedziałem jak poprawnie jeździć – mówi. Marcin także jak mantrę powtarza, że aby jeździć trzeba mieć poukładane w głowie i zdrowy rozsądek. Wszystko po to, aby nie zrobić sobie krzywdy.

IMG_4378 20161009_145712 (Kopiowanie)

 

________________________________________________________________________________________

bez tytułu 4

Komentarze:

Tomasz
3 lipca 2017 o 13:00

Odniosę się do punktu „Rozrabiający motocykliści” zważywszy że pasja to coś, co niejednokrotnie trzyma nas przy życiu 🙂
Marcinie. Zapewnienie że Twoja ekipa „stara się jeździć w taki sposób, aby nikomu nie zakłócać porządku” wydaje się być nietrafione. Trudno sobie wyobrazić motor, który jest cichy, nie niszczy terenu i nie emituje spalin. Tam gdzie jeździcie „z daleka od oficjalnych szlaków” są również zwierzęta i infrastruktura leśna, co stanowi trzon i piękno przyrody, na który macie negatywny wpływ. Gdzie zatem konkretnie jeździcie zachowując literę prawa art. 29 ust. o lasach (Dz. U. nr 101, pozycja 444 z 1991r.)?
Co do ludzi, ich wątpliwości i dezaprobaty. Nie bierze się ona znikąd. Jak bardzo musicie prowokować i przeszkadzać tam gdzie nie powinno Was być skoro zakłada się na Was pułapki? Dlaczego nie domagacie się zorganizowania terenu dla motorów jak to jest zorganizowane w wielu miejscach dla rowerów górskich? Jeśli będziecie korzystali z takich dedykowanych przestrzeni i ćwiczyli w odosobnieniu nikt nie będzie do was miał pretensji, a tym samym będziecie reprezentowali postawę fair play.
Niestety… uważam że lansowanie tego wątpliwego hobby tam gdzie nie powinno go być, jest dalekie od OK.
Jak zwykle musi dojść do kilku tragedii by były wprowadzone sankcje. Tylko czy musi tak być?

Dodaj komentarz