W ubiegły weekend, tj. 12-13 grudnia, schronisko na Stożku przeżywało oblężenie działów .NET, Mobile i Quality Assurance z JCommerce.

Jak pokonać 90 km w ponad 2,5 godziny? Powiem wprost – wystarczy wsiąść w pociąg na katowickim dworcu PKP i jechać na stację Wisła Głębce. Nauczeni już doświadczeniem, następnym razem wskoczymy w obcisłe stroje i pojedziemy tam na dwóch szybkich kółkach.

Gdy tylko dotarliśmy na miejsce, rozpoczęliśmy żmudną wędrówkę do schroniska. Specjalnie wybraliśmy krótszy, zielony szlak, który szybko z drogi asfaltowej zmienił się w podejście leśne i ostrzejsze. Tutaj grupa „palaczy”, której próby złapania oddechu robiły się coraz bardziej rozpaczliwe, dość szybko oddzieliła się od pozostałych.

Jeszcze ciekawostka odnośnie strojów. Każdy z członków towarzystwa chyba miał odmienną wizję wspólnego wypadu. Przedstawiciele .NET-u potraktowali wyjazd trekkingowo, ekipa Mobile ciut wiosennie, a Testerzy pojawili się prawie pod krawatem. Więc pierwszym elementem integracji okazał się już śnieg, który pojawił się wraz ze wzrostem wysokości. Nieważne jak, ale ważne że wszyscy razem, cali i zdrowo, dotarliśmy do celu.

Po wysiłku fizycznym przyszedł czas na coś bardziej umysłowego. Jako, że szkolenia nie zawsze muszą odbywać się w warunkach biurowych, tym razem przenieśliśmy je na górskie szczyty. Sesje rozpoczął Paweł Smagała z prelekcją dotyczącą Xamarina. Zdobył znaczne uznanie kolegów dzięki przykładowi pokazującym tworzenie aplikacji Androidowych w języku C#. Następnie o Gulp.js mówił Marcin Niesyn. Przybliżył wszystkim narzędzie, które już niebawem stanie się standardem w nowej wersji ASP.NET. Tuż po nim wystąpił Łukasz Wielopolski z wykładem na temat TypeScript, a całość szkoleń zamknął Dawid Krzuś, który zagłębił się w tematykę ORMa Dapper. Nauka w takich warunkach zdecydowanie nam odpowiadała. w 2016 planujemy robić tak częściej;)

Integracja “poszkoleniowa” trwała do późnej nocy. Jestem pewny, że wszyscy zapamiętają ją na długo – czy to za sprawą świetnej zabawy, czy też dzięki naszemu najbardziej wygadanemu koledze z .NETu, który wykazał się niczym nieskrępowaną kreatywnością w podrywaniu obecnej tam płci pięknej. Niestety, może gdyby zastosował stare, sprawdzone sposoby, to poszłoby mu nieco lepiej… Więcej napisać nie mogę – wszystko, co stało się na Stożku, tam też pozostanie.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć:)

 

Komentarze:

Anna Rzońca
18 grudnia 2015 o 13:41

Ciekawe, kiedy w góry pojedzie dział marketingu:)

Dodaj komentarz