Niedziela już od rana zapowiadała się wyśmienicie. Słońce, ciepła pogoda, wszystko skłaniało się ku temu, aby był to wyjątkowy dzień. W końcu, to w tym dniu odbywał się charytatywny bieg biznesowy w formie sztafety – Katowice Business Run.

W biegu startowaliśmy w dwóch drużynach JCommerce Team oraz JCommerce Friends. Spotkaliśmy się na miejscu godzinę wcześniej. Część nas przyjechała z rodzinami. U wszystkich gościł uśmiech na twarzy i przyjazne nastawianie. Czuliśmy, że będzie to świetna zabawa.

Organizatorzy zadbali o wszystko – przygotowali trasę oraz zapewnili oprawę muzyczną w formie energetycznych brzmień z północnej Francji, w osobie Simeon’a Lenoir. Rozgrzewaliśmy się w (raczej rzadko uprawianych przez biegaczy) gorących rytmach zumby. Towarzyszył nam luźny klimat, przy którym świetnie się podskakiwało i wywijało. Wszystko po to, aby dobrze przygotować się do biegu. W atmosferze można było wyczuć, że jest się tam „po coś” oraz, że nikt nie zamierza tanio sprzedać skóry! Dla najmłodszych także zorganizowano szereg atrakcji, w tym sztafetę, w której uczestniczyły JDzieciaki. Oczywiście nie mogło obyć się tu bez medalu – prawdopodobnie pierwszego zdobytego w biegu!

„Gotowi, do startu, start! Ruszyli”. Ok. godziny 10:30, pomimo drobnych opóźnień, wystartował bieg. Dobra zabawa połączona z rywalizacją sprawiały, że wszyscy byli podekscytowani. Blisko 112 zawodników zaczęło biec szybkim tempem. Każdy próbował znaleźć dogodną dla siebie pozycję, aby pobiec jak najlepiej. Mijały kolejne minuty, a my przekazywaliśmy sobie pałeczkę starając się biec jak najszybciej.

Udało się! nasza sztafeta ukończyła bieg w godzinę i 23 minuty, wynik ten okazał się dobrym czasem, dzięki któremu zajęliśmy 23 miejsce. Fakt – mogło być lepiej, ale spory podbieg na starcie zweryfikował, kto ma doświadczenie w „biegach sprinterskich”. Najlepszym zawodnikiem w naszej drużynie okazał się MASI z czasem 16:08.

Satysfakcja z biegu była olbrzymia, a uczestnicy pozytywnie zmęczeni i zadowoleni, ponieważ, jak podsumował kapitan: „JTeam spisał się naprawdę dobrze”. Jednak najważniejsze jest to, że udało się zebrać potrzebną na pomoc dla Moniki i Łukasza kwotę – więc wygraliśmy wszyscy!

Autorzy: Krzysztof Będkowski & Adrian Kubisztal

Dodaj komentarz