Anna Misiuda, nasza Business Analyst z Krakowa, to druga, obok Mikołaja Kędzierskiego, laureatka programu wewnętrznego JCommerce – JPasje. Inicjatywa skierowana do wszystkich JPeople ruszyła w roku 2017. Promuje zasadę work-life balance, a także ideę wspierania naszych pracowników w realizacji ich hobby i związanych z nimi marzeń. Z poniższej rozmowy dowiecie się wielu ciekawych rzeczy na temat lawendy – rośliny, którą pokochała Ania.

 

 

Przypominasz sobie skąd w ogóle zakiełkowała w Tobie miłość do lawendy? I kiedy poczułaś, że chcesz się z nią bliżej zaprzyjaźnić?

Nie pamiętam dokładnie kiedy zakochałam się w lawendzie. Czy było to wtedy, gdy ją ujrzałam, czy kiedy poczułam jej zapach… Od zawsze jest mi po prostu bliska.

 

Co o lawendzie i jej właściwościach powinien wiedzieć każdy? Co czyni ją wyjątkową?

Lawenda ma nie tylko piękny wygląd, ale i zapach. Jej kwiaty kryją w sobie jedne z najbardziej pożądanych składników, m.in. garbników* (aż 12 proc.). Ale to, co w lawendzie najcenniejsze, to olejek eteryczny. W jego skład wchodzą substancje, które niezwykle rzadko występują w świecie roślinnym. Dzięki temu lawenda posiada szerokie spektrum działania: uspokaja, łagodzi skutki stresu i napięcia, ułatwia zasypianie, aromatyzuje powietrze, może także umilić kąpiel. W przypadku doskwierającego zmęczenia, pobudza aktywność umysłową. Ma również właściwości lecznicze – pomaga przy przeziębieniach i dolegliwościach pokarmowych. Warto ją także posiadać na kuchennej półce z przyprawami. Wyjątkowość lawendy sprawia, że jest ona ceniona nie tylko przez dekoratorów i florystów, ale też przez firmy kosmetyczne, farmaceutów, a nawet smakoszów.

*garbniki roślinne – inaczej taniny, to one nadaję roślinom cierpki lub gorzkawy smak. Działają antybakteryjnie oraz przeciwzapalnie, pozytywnie oddziałują na nasz układ pokarmowy, a także pomagają w procesie gojenia się ran.

 

Skąd się wziął pomysł na uprawę lawendy i skąd się wzięło tworzenie rękodzieła? Bo to dwie osobne dyscypliny, które Tobie, z sukcesem udało się połączyć. Rozumiem, że rękodzieło było wcześniej?

Od zawsze oglądając fotografie z Prowansji, marzyłam o swoim własnym lawendowym polu. Wiele trudu wiązało się z założeniem uprawy lawendy, zarówno sadzenie i pielęgnacja, ale marzenie się spełniło! I to właśnie moje lawendowe pole powstało jako pierwsze. Tworzenie rękodzieła przyszło później. Najpierw tworzyłam proste bukiety i obdarowywałam nimi najbliższych. Z czasem zorientowałam się, że można też wykonać wianki, a następnie obrazy i lawendowe woreczki. Niepowtarzalne piękno lawendy odkryłam również w dekoracji wnętrz, któremu do dziś nie mogę się oprzeć.

 

Jak wygląda u Ciebie proces tworzenia. Jak daleko jest od pierwszej myśli do realizacji pomysłu? 

Zbiory z własnej uprawy rozpoczynam zazwyczaj w czerwcu i trwają one do późnego lata. W tym okresie tworzę też dekoracje. Są to moje „weekendowe projekty”. Zazwyczaj różne koncepcje mam w głowie dużo wcześniej, dlatego wszystkie dodatkowe materiały: podobrazia, słomę czy styropian, drut florystyczny, itp. mam zawsze przygotowane. Kiedy przychodzi dzień zbioru i jest ładna pogoda, to wstaję wcześnie rano. Pijąc kawę przeglądam zdjęcia wykonanych już kiedyś dekoracji. Kiedy ścinam lawendę do koszyczków i czuję jej zapach, wyobrażam sobie, gdzie mogłaby znaleźć swoje miejsce w dekoracji wnętrz, tak aby umilić codzienność swoim wyglądem i zapachem. Lawendę z dłuższymi łodyżkami wykorzystuję bezapelacyjnie na bukiety i obrazy. Jeśli tylko uda mi się zebrać krótsze, wówczas plotę wianki. Na koniec całkiem krótkie łodygi lub ich resztki odkładam na susz, który jest wkładem do lawendowych woreczków. Woreczki na lawendę szyję na maszynie do szycia, ale tym zajmuję się już zimą. Wtedy mam fazę na maszynę do szycia i szyję też inne rzeczy: dekoracje bożonarodzeniowe na choinkę, obrusy, czy poszewki na poduszki.

 

 

Skąd czerpiesz inspiracje? Czy źródłem jest Twoja głowa i wyobraźnia, czy też obserwacja różnych trendów i zjawisk i przesączenie tego przez własny zmysł estetyczny?

Myślę, że inspiruje mnie sama lawenda, a także prowansalskie klimaty. Uwielbiam też dekoracje i urządzanie wnętrz. To wszystko sprawia, że moją pasją są nietuzinkowe lawendowe dekoracje. Zazwyczaj źródłem inspiracji jest moja głowa. Wspieram się fotografiami, ale są to zdjęcie powstałe z moich wcześniejszych projektów. W ten sposób dojrzewam do nowych pomysłów. Na co dzień pracuję w branży IT, a więc dynamicznie i intensywnie. Weekendami przenoszę się myślami w inny świat, w którym nadal działam kreatywnie, ale jednak wyciszam się i relaksuję.

 

Jak spożytkowałaś nagrodę w programie JPasje?

W ramach nagrody kupiłam profesjonalny obiektyw. Niedługo dokupię do tego body i mając cały aparat fotograficzny, dołożę wszelkich starań, aby niepowtarzalne i pełne uroku lawendowe dekoracje były udokumentowane najwyższą jakością zdjęć wnętrz.

 

Jak ważna jest fotografia przy realizowaniu i rozwijaniu Twojej pasji? Poniekąd jest to trzecia dyscyplina, która składa się na spójną całość – poza hodowlą i rękodziełem, prawda?

Fotografia pozwala uwiecznić piękno udekorowanych wnętrz. Pobudza moją dalszą kreatywność i inspiruje. Zawsze przy każdej nowej realizacji wspieram się zdjęciami powstałymi z moich poprzednich realizacji. W ten sposób dojrzewam do nowych pomysłów.

 

Jakie masz marzenia i plany związane z dalszą działalnością i rozwojem Twojego hobby? Czego Ci życzyć?

Wciąż myślę o nowych dekoracjach – także na bazie historycznych angielskich róż, z których uprawą niedawno wystartowałam. Także trzymaj kciuki za pomyślną uprawę róż. Na pewno będzie przy czym się realizować, będzie co fotografować i mam nadzieję podziwiać!

Dodaj komentarz