Łukasz Tudzierz swojego bloga o Śląsku tuudi.net prowadzi od prawie 12 lat. W 2010 r. został wyróżniony mianem Blogera Roku 2010 według Onet.pl. Do tej pory był twarzą wielu kampanii społecznych. W JCommerce służy zespołowi jako Scrum Master. Skąd u niego miłość do Śląska i jak przyczynił się do przetłumaczenia Facebooka na język śląski?
Łukasz jest Ślązakiem z urodzenia i z wyboru. Wychował się w typowym śląskim domu, gdzie tożsamość, śląska kultura i tradycje śląskie są czymś zupełnie naturalnym. Górny Śląsk jest dla niego miejscem, które kocha i w którym zdecydował, że chce żyć.

Najpopularniejszy w sieci blog o Śląsku

Pisanie to jedna z jego największych pasji. 12 lat temu, będąc jeszcze nastolatkiem, opublikował swój pierwszy wpis na blogu. Na początku pisał ogólnie o życiu – W wieku 16, czy 17 lat wydaje się człowiekowi, że wszystkiego się już dowiedział. A prawda jest taka, że dopiero po czasie człowiek uświadamia sobie, jak mało rzeczy wie i jak na małej ilości rzeczy się zna. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że będę pisać o Śląsku, który zawsze obecny był w moim życiu – mówi Łukasz. – W ten sposób zacząłem dzielić się swoim uczuciem do Śląska z moimi Czytelnikami.

Na swoim blogu porusza wiele tematów – od kwestii społecznych, czy quasi-politycznych, po te nieco luźniejsze, jak np. Co warto zobaczyć w Katowicach, czy Gdzie warto wybrać się na rower?. Skąd ta różnorodność? Jak sam mówi – Luźne tematy są może bardziej interesujące dla czytelników, prostsze, łatwiejsze w odbiorze. Jednak z drugiej strony nie boję się poruszać tematów trudnych, w których swoje rozważania opieram na filozofii, etyce lub bogatej bibliografii historycznej. Takie artykuły także są bardzo potrzebne.

Mam swoją osobistą misję – mówi dalej Łukasz Tudzierz. – Chciałbym przełamać stereotyp Śląska, jako miejsca brudnego, zaniedbanego, w którym nie ma nic poza przemysłem i brakiem perspektyw. Poprzez moją stronę staram się dotrzeć także do ludzi spoza Śląska i pokazać im jak wiele w naszym regionie się zmieniło. Chciałbym pokazać także, że tradycje śląskie są bardzo interesujące.

łukasz tudzierz śląsk

Lider opinii czy felietonista?

Czy Łukasz jest liderem opinii o Górnym Śląsku? Jak sam mówi – Zdaję sobie sprawę, że mam wpływ na to, co sądzą i jak myślą moi Czytelnicy. Natomiast nie chciałbym być postrzegany jako jedyny lider opinii nt Śląska. Mam poczucie misji, aby edukować ludzi o Śląsku, zmienić sposób myślenia o tym miejscu i wskazywać jak Śląsk mógłby wyglądać. Z dużą popularnością wiąże się duża odpowiedzialność za słowa i komentarze – dodaje.

Jak wyglądało tłumaczenie Facebooka na śląski?

Łukasz był jednym z inicjatorów akcji tłumaczenia Facebooka na język śląski. Wraz z grupą aktywistów stworzyli grupę projektową, aby do tematu podejść jak najbardziej profesjonalnie. Zakrojona na szeroką skalę akcja promocyjna i informacyjna sprawiła, że prośbę o włącznie śląskiego do grona języków aplikacji wysłało kilkanaście tysięcy osób. W ten sposób portal umożliwił rozpoczęcie tłumaczenia.

Na czym polega tłumaczenie Facebooka na inny język? Użytkownicy dostają dostęp do strony internetowej, następnie każdy może przetłumaczyć interesującą go frazę z języka angielskiego na swój język ojczysty. Po zaproponowaniu tłumaczenia, społeczność oddaje głos na najlepszą wersję i ta zostaje udostępniona publicznie dla wszystkich użytkowników serwisu społecznościowego.

Jednak z perspektywy czasu nie samo przetłumaczenie aplikacji na język śląski było najważniejsze. Nagle zaczęto patrzeć na godkę śląską, jako język, z którym da się coś więcej zrobić niż tylko godać w doma*, czy w szynku*. Liczba artykułów w mediach, które ukazały się na ten temat, uświadomiła samym Ślązakom oraz firmom, że warto inwestować w tłumaczenie programów, aplikacji na język śląski, bo jest na to zapotrzebowanie społeczne. – mówi Łukasz.

Offline’owy świat

Co robi Łukasz w czasie wolnym od pracy w JCommerce i prowadzenia bloga?  – Od ponad ośmiu lat wspinam się, jestem taternikiem oraz zwykłym górołazem włóczęgą. Wspinanie się na tatrzańską ścianę, która nierzadko ma kilkaset metrów, jest dla mnie czymś całkowicie wyjątkowym i niezapomnianym. Chyba jestem uzależniony od adrenaliny. – mówi Łukasz.

 

Jeżeli chcecie lepiej poznać Łukasza, możecie spotkać go w pokoju CORE lub zajrzeć na jego bloga tuudi.net

Polecamy także wpis Łukasza na JPro o Czterech pułapkach czyhających na Scrum Masterów w codziennej pracy.

*w doma – w domu
*w szynku – w knajpie/barze

 

scrum master wspinaczka

blog o śląsku

Dodaj komentarz